sobota, 18 lipca 2015

Polska. Tężnie w Ciechocinku

Wczoraj przyszła do mnie pierwsza kartka, którą dostałam od mojego M. z naszego kilkudniowego wypadu. W końcu udało nam się dotrzeć do Torunia. Przy okazji odwiedziliśmy tężnię w Ciechocinku, z którego właśnie prezentuję kartkę poniżej, i dalej udaliśmy się na chwilę nad morze :)

Tężnia jest budowlą z drewna i gałęzi tarniny, służąca do zwiększania soli w solance. Dawniej służyły one do pozyskiwania soli kuchennej. Dzisiaj pełnią rolę inhalatoriów w kurortach.

W Ciechocinku znajdują się trzy tężnie, wzniesione i zaprojektowane w XIX wieku przez profesora Akademii Górniczej w Kielcach, Jakuba Graffa. Jest to unikatowa i największa tego typu drewniana konstrukcja w Europie.


Każda tężnia wysoka jest na 15,8 metrów, zaś ich łączna długość to 1741,5 m. Solanka do tężni pompowana jest z ciechocińskiej Fontanny Grzybek i wtłaczana do korytek znajdujących się na szczycie tężni. Stąd solanka przesącza się kroplami po jej ścianach i za pomocą wiatru i promieni słonecznych intensywnie paruje. W taki sposób wokół tężni tworzy się bogaty w jod leczniczy mikroklimat.

Aby w pełni wykorzystać jodowane powietrze, należy przebywać po stronie, gdzie nie spływa solanka. Takie miejsce oznaczone jest chorągiewką, zamontowaną na szczycie tężni. Mikroklimat tworzy się po przeciwnej stronie wiatru.


Na tężni nr 1, tej która widoczna jest na pocztówce, znajduje się taras widokowy. Z góry, oprócz widoku na okolicę i pozostałe dwie tężnie można obejrzeć konstrukcję i jej działanie. Na szczycie, wzdłuż korytek znajdują się również ławeczki, na których można usiąść i powdychać lecznicze powietrze.

My właśnie tam spędziliśmy nasz krótki czas w Ciechocinku. Gdyby była taka możliwość zostałabym na szczycie tężni dłużej. Widoki piękne, wiatr we włosach, czyste powietrze, cisza, spokój, tylko ptaszki ćwierkały. A! I pani, która pracuje na górze sprzedając bilety jest bardzo sympatyczna :) No właśnie, a propo biletów, to jest jedyna wada. Aby wejść na górę trzeba kupić bilet i właściwie jest to drugi bilet, bo pierwszy trzeba nabyć wchodząc na teren tężni.

Nie zrobiłam dużo zdjęć, bo akumulatorki w aparacie miałam kiepsko naładowane. Ale dla ciekawych jak wygląda tężnia na górze, wrzucę to co udało mi się zrobić.

Wiatrak na sąsiedniej tężni.


                                                                   









Jedna z trzech tężni widziana ze szczytu tężni nr 1, z daleka wygląda
jak stary drewniany most.

8 komentarzy:

  1. W Ciechocinku byłam chyba ze 100 razy. ;) Nie dość, że blisko Torunia, to jeszcze kiedyś mieszkała tam moja chrzestna. Nawet, jak już przeprowadziła się do Torunia, to od czasu do czasu bywałam w Ciechocinku na małej wycieczce. Tężnie to punkt obowiązkowy, zawsze przynajmniej jedną obchodziłam wokół. :D Super, że udało Ci się odwiedzić Toruń! Mam nadzieję, że moje miasto Cię nie zawiodło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toruń jest piękny! A właściwie Stare Miasto, bo tylko tam byliśmy. Pozytywnie mnie zaskoczyło. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się jeszcze raz przyjechać, bo wiele miejsc i uliczek chciałabym jeszcze zobaczyć. Teraz nie było na wszystko czasu.

      Usuń
  2. W Ciechocinku byłam wieku temu :D. Pamiętam tężnie, no i fontannę, o której piszesz :). Był to mały wypad rodzinny, chętnie wybrałabym się tam znowu wybrała. Pocztówka przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam pojęcia, że można spacerować na górze! Dobrze wiedzieć, bo może kiedyś się przydać :) Tym bardziej, że w Ciechocinku nigdy nie byłam, mimo że jest to jednak bardzo popularne miejsce. Żadnej innej tężni także nie widziałam na żywo. Muszę to koniecznie nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też nie wiedzieliśmy, ze na tężnie można wejść. M. był trochę zawiedziony, że to tylko chodzi się wokół tężni, i w chwili gdy powiedział, że fajnie by było jakby można było wejść jakoś do środka, żeby obejrzeć jak to działa, to ujrzeliśmy schodki na górę i drzwi do środka. Nawet nie wiedzieliśmy gdzie one prowadzą. I tak po schodach doszliśmy na szczyt tężni :)
      Polecam wejście na górę, tylko trzeba pamiętać, że tężnia nr 1, jest jedyną na którą można wejść ;) pozostałe 2 takiej frajdy nie oferują ;)

      Usuń
  4. Ja jeszcze nie byłam w Ciechocinku ale planuję odwiedzić bo chcę poczuć cudowny klimat tego miejsca, dużo o nim słyszałam i czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna pocztówka. Czyżby herbem Ciechocinka była tężnia?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś bywałam tam bardzo często. Teraz jakoś rzadziej, chociaż te wakacje planujemy tam pojechać. Moja mama lubi to miejsce. Swoją drogą wczoraj był tam jakiś wielki cygański koncert :D

    OdpowiedzUsuń