W południowej Polsce, od
Częstochowy i Mstowa, przez Ogrodzieniec po Kraków, rozciąga się
Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, zwana Jurą.
Potoczne określenie
tej krainy wzięło się od nazwy okresu jurajskiego ery
mezozoicznej, kiedy to osadziła się większość skał tworzących
ten rejon. Od lat
były one w tym miejscu wypłukiwane, a ich odporniejsze elementy zostały
w obszarze, jako okazy o interesujących kształtach.
Dzisiaj, obok licznych
średniowiecznych zamków występujących w Jurze, białe
ostańce o fikuśnych kształtach, stały się wizytówką regionu. Nazwy jakie noszą pochodzą od ich fantazyjnych kształtów. Można więc znaleźć
tutaj m.in.: Maczugę Herkulesa, Rękawicę, Zakonnicę, Samotną Dziewicę,
Małego Dziada, czy widocznego na pocztówce Wielbłąda, który znajduje się obok zamku Ogrodzieniec.
Wiele tych skał nadaje
się do wspinaczki, dzięki czemu Jura została nazwana polską stolicą
wspinaczki skałkowej. Część z nich została przygotowana
pod wspinaczy i oznaczona według stopnia trudności.
Mnie ta skała w ogóle nie przypomina wielbłąda, lecz wysiadującą jaja kurę...
A Wy widzicie wielbłąda, czy może tak jak ja, kurę, albo zupełnie coś innego?
A Wy widzicie wielbłąda, czy może tak jak ja, kurę, albo zupełnie coś innego?

