Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 czerwca 2018

Polska. Rynek Główny w Krakowie

Krakowski Rynek Główny był świadkiem najważniejszych uroczystości państwowych. To tutaj ostatni wielki mistrz krzyżacki składał hołd lenny królowi dając początek państwu pruskiemu i tutaj rozpoczęło się Powstanie Kościuszkowskie. Na Rynku odbywały się podniosłe parady, procesje, spotkania oraz egzekucje przestępców.




Przez stulecia, począwszy od lokacji miasta w XIII wieku, Rynek w Krakowie pełnił również funkcje handlowe. Cały plac podzielony był na poszczególne sektory handlowe, np. solny, kurzy, węglowy, bednarski, ołowiowy, żydowski.

Dzisiaj jest to jeden z trzech największych średniowiecznych rynków w Europie. Toczy się tutaj życie towarzyskie, organizowane są koncerty i festiwale oraz targi okolicznościowe.

Od 1978 roku historyczne centrum Krakowa znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO jako jeden z najcenniejszych zabytków świata.


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Polska. Plac Mariacki w Krakowie

Zdjęcie na pocztówce autorstwa J. Walczewskiego, które notabene bardzo mi się podoba, być może zostało wykonane z wieży Kościoła Mariackiego, górującego nad placem, który swoją nazwę zawdzięcza właśnie ów kościołowi.

Dzisiaj Plac Mariacki to urokliwy zakątek znajdujący się tuż przy Rynku Głównym. Dawniej w tym miejscu znajdował się otoczony murem cmentarz parafialny. Na jego terenie odbywali również karę przestępcy, którzy zakuwani byli  w obręcze przytwierdzone łańcuchem do kościoła Mariackiego. 


Do dzisiaj przed wejściem do bazyliki znajdują się średniowieczne kuny, służące do zakuwania skazańców.
W kościelnej kruchcie mieściła się również mała cela więzienna, której zakratowane okienko wychodziło na cmentarz.

Gdy wprowadzono nowy przepis sanitarny, dotyczący zakazu pochówku w granicach miasta, cmentarz zlikwidowano, a dla upamiętnienia zmarłych wmurowano w ściany kościoła Mariackiego kilka nagrobnych tablic. 

I takim sposobem na początku XIX wieku powstał w tym miejscu plac z fontanną z figurką młodego mężczyzny, zwaną studzienką gołębi. 
W rzeczywistości figurka jest repliką jednej z drewnianych rzeźb proroków z ołtarza Wita Stwosza z kościoła Mariackiego. 


czwartek, 8 października 2015

Polska. Kościół św. Wojciecha w Krakowie

Na Rynku Głównym w Krakowie stoi mały, z pozoru wyglądający na nieszczególny kościółek. Stanowi on jednak duży skarb Rynku i jest jedną z najstarszych budowli Krakowa, a tym samym świadkiem tysiącletniej historii miasta.

Według podań, miał on stanąć na miejscu starej, drewnianej, pogańskiej świątyni. Dzięki badaniom archeologicznym odkryto pod kościołem fragmenty nieznanej kamiennej budowli, której powstanie określono na przełom X/XI wieku, czyli w czasach kiedy w Krakowie przebywał św. Wojciech. Legenda mówi, że w tym miejscu wygłaszał kazania.


Dzisiejsza, prostokątna świątynia, z elementami kilku stylów architektonicznych, powstała w drugiej połowie XI lub na początku XII wieku. Przez wieki była kilkakrotnie przebudowywana i obrosła też, przeróżnymi dobudówkami. 
Z powodu podniesienia się poziomu rynku przez ostatnie tysiąc lat, kościół znajduje się około 2-2,6 metra niżej w stosunku do gruntu niż pierwotnie. Dlatego też jego budynek wydaje się niski.

W jego podziemiach znajduje się wystawa (czynna tylko w sezonie letnim), związana z historią Rynku oraz historią kościoła.  



sobota, 19 września 2015

Polska. Hejnał z Wieży Mariackiej

Przed wiekami strażnik miasta, rano i wieczorem, z wież i bram Krakowa za pomocą hejnału obwieszczał mieszkańcom początek i koniec dnia oraz ostrzegał przed niebezpieczeństwem.

Według legendy, w 1241 roku wartownik czuwający na wieży kościoła Mariackiego dostrzegł nadciągających na miasto Tatarów. Przerażony trąbił na alarm, ale nim skończył grać, tatarska strzała przeszyła mu gardło. Na pamiątkę tego wydarzenia kompozycja już zawsze urywa się raptownie w tym miejscu, w którym trębacz zakończył ją wiele wieków temu.


Dzisiaj hejnał grany jest przez strażaków zawodowej straży pożarnej, którzy pełnią 24 godzinne dyżury, bo hejnał nie rozbrzmiewa raz dziennie, jak niektórzy uważają, lecz grany jest co godzinę, niezależnie od pory dnia i nocy, czy warunków atmosferycznych. 
O każdej pełnej godzinie z wieży mariackiej kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie, melodia rozbrzmiewa na cztery strony świata . Pierwsza grana jest w stronę Wawelu dla króla, druga w stronę magistratu dla Prezydenta, trzecia w kierunku Barbakanu dla gości, a czwarta w stronę Małego Rynku dla kupców i komendanta Straży Pożarnej. 

Wyjątkiem, w którym hejnał nie jest grany, jest dzień pogrzebu ludzi kultury związanych z Krakowem, bądź żałoba narodowa. Wówczas z wieży rozbrzmiewa pieśń żałobna Łzy Matki, a w dniu pogrzebu inne pieśni.

Niektórzy nazywają hejnał z wieży mariackiej drugim hymnem Rzeczypospolitej. A to za sprawą I Programu Polskiego Radia, które od 1927 roku, codziennie w samo południe transmituje tę melodię. 

Kraków jest jedynym miastem na świecie, w którym tradycja grania hejnału z wieży co godzinę przetrwała do dziś.



wtorek, 7 lipca 2015

Polska. Kraków Łagiewniki

Pewnie większość pocztówkoholików zna serię kartek autorstwa <Janka Walczewskiego>. Bardzo lubię jego fotografie, a kartki z jego zdjęciami są bardzo dobrej jakości! Nie tylko lubię je dostawać, ale też wypisywać. Są grube, długopis sam sunie po papierze i przy tym nic się nie rozmazuje. Jak dla mnie ich jakość bije inne na głowę!

Dzięki kartce, którą dostałam w zeszłym tygodniu, do pełnej kolekcji Jankowych pocztówek, tych, które mi się najbardziej podobają, brakuje mi już tylko jednej. Zdjęcie na pocztówce zostało wykonane na terenie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.


Sanktuarium powstało w 1891 roku i wówczas mieściło się w budynku klasztornym Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które zostało założone jako fundacja dla dziewcząt i kobiet moralnie zaniedbanych.

W okresie XX-lecia międzywojennego w klasztorze tym żyła i zmarła s. Faustyna, przez którą Jezus przekazał światu orędzie o Bożym miłosierdziu. Od momentu beatyfikacji jej relikwie znajdują się w głównym ołtarzu sanktuarium.
Beatyfikacja a później kanonizacja s. Faustyny, oraz pielgrzymki Jana Pawła II do Łagiewnik spowodowały bardzo szybki rozwój kultu Miłosierdzia Bożego i równocześnie rozbudowę sanktuarium.

W Łagiewnikach byłam przy okazji którejś z wielu wizyt w Krakowie. Jeżeli ktoś z Was będzie kiedyś w okolicy, polecam wstąpienie tam, nawet tym, którzy nie lubią zwiedzać obiektów sakralnych. Sama nie przepadam za zwiedzaniem kościołów, ale nie żałuję, że mnie tam zaciągnięto. Dlaczego? Tuż przy łagiewnickim sanktuarium znajduje się wieża widokowa (to ten wysoki budynek na pocztówce) z której roztacza się niesamowity widok na cały Kraków. Obecnie jest to najwyższy punkt w Krakowie. Ponoć przy sprzyjającej pogodzie można dostrzec Tatry. Co prawda ja ich nie widziałam, choć pogoda była piękna. Hmm... albo nie pamiętam, że widziałam, ale mogę Was zapewnić, że widok zachwyca!


czwartek, 5 lutego 2015

Polska. Krakowski Kazimierz oczami Ryszarda Kaji

Od Sylwii dostałam kartkę autorstwa Ryszarda Kaji, polskiego malarza, grafika, plakacisty i scenografa. Głównym natchnieniem dla jego twórczości jest charakterystyczne postrzeganie świata zaczerpnięte z literatury Bohumila Hrabala.
Krakowski Kazimierz to przede wszystkim dawne miasto powstałe w XIV wieku, później przekształcone w dzielnicę żydowską. Do wybuchu II wojny światowej mieszkało w nim ponad 64 tysiące Żydów, którzy stworzyli w tym miejscu naturalną bazę społeczną większości żydowskich organizacji i instytucji.


Zabytkowe obiekty Kazimierza w większości przetrwały wojnę, ale dzielnica straciła tych, którzy od pokoleń je tworzyli.
Dzisiaj Kazimierz tętni życiem kulturalnym. Żydowskie restauracje, kafejki, galerie, zabytki oraz Festiwal Kultury Żydowskiej, przyciągają ludzi z całego świata.



sobota, 24 stycznia 2015

Polska. Kraków. Ulica Grodzka

Kraków to jedno z najstarszych miast Polski, dawna stolica oraz nekropolia królów Polski.
Kartka od Marcina przedstawia ulicę Grodzką, która jest jedną z najstarszych ulic Krakowa. Jej nazwa pojawia się w dokumentach miejskich, pochodzących z XIII wieku. Przez jej fragment przebiegał szlak handlowy prowadzący z południa na północ. Ulica ta, była też częścią Drogi Królewskiej, prowadzącej na Wawel.

Przez wieki kształt ulicy Grodzkiej uległ wielu przekształceniom. Dzisiaj jej długość wynosi prawie 700 metrów i rozpoczyna się w rogu Rynku Głównego i ciągnie w kierunku południowym.



środa, 17 grudnia 2014

Polska. Kraków. Tramwajem na Cichy Kącik

Kilka dni temu Lenka pod którymś z moich postów napisała, że lubi kartki z tramwajami. Ja też lubię. Dlatego dzisiaj wyszperałam moją skromną tramwajową kolekcję. No i znalazłam to cudo! Całkowicie zapomniałam, że posiadam tę kartkę, a jest ona przecież jedną z moich ulubionych. 


Tramwaj uchwycony na zdjęciu podążał na krakowskie osiedle Cichy Kącik. Co ciekawe, jego nazwa pochodzi od działającej pod tą samą nazwą kawiarni, w okresie od XIX wieku do II wojny światowej. Po wojnie aż do lat 90 była w tym miejscu piwiarnia, a obecnie znajduje się restauracja.


sobota, 5 kwietnia 2014

Polska. Klasztor i kościół Kamedułów na Bielanach w Krakowie

W Krakowie byłam kilka razy, ale wiele miejsc w tym mieście i w okolicach jest przeze mnie jeszcze nie odkrytych, więc ostatnio przeszukuję co interesującego (nie koniecznie obleganego przez turystów) można jeszcze tam zobaczyć. I natknęłam się właśnie na ów klasztor. Na początku moją uwagę przykuły niesamowite zdjęcia z tego miejsca, i już widziałam oczami wyobraźni jak przy następnej wizycie w Krakowie na własne oczy ujrzę te widoki. Po czym przeczytałam, że wstęp do klasztoru mają tylko mężczyźni...


Kartę przedstawiającą klasztor Kamedułów w Krakowie dostałam jakiś czas temu od Justyny.

Klasztor Kamedułów, a dokładnie Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny znajduje się od ponad czterystu lat na Srebrnej Górze, na krakowskich Bielanach.
Jest to jeden z dwóch wciąż czynnych eremów tego zakonu w Polsce.
Zakonników sprowadził tu i osadził w 1603 roku marszałek wielki koronny Mikołaj z Podhajec Wolski. Kameduli są zakonem monastycznym pustelników, żyjących według surowych zasad pobożnego życia, opartych na regule św. Benedykta. Zakonnicy mieszkają samotnie w pustelniach, składają śluby m.in. milczenia, przestrzegają zasad ścisłego postu, dzień rozpoczynają o 3.45 i wypełniają go modlitwą i pracą fizyczną.
Od ponad czterystu lat niewiele się tutaj zmieniło. Z daleka widać białe wieże klasztoru, do którego prowadzi w górę wąska droga przez las, później dróżka pomiędzy klasztornymi murami i ogrodami wiedzie do klasztornej furty, za którą znajduje się bogato zdobiona, barokowa fasada kościoła (podobno najpiękniejsza w Krakowie). Mnisi z długimi brodami, w białych habitach z kapturem i drewnianych sandałach poświęcają życie modlitwie i kontemplacji.
W zabudowaniach kościelnych interesującym miejscem jest "komnata szeptów", w której dzięki specjalnej konstrukcji pomieszczenia, słowo wyszeptane w jednym rogu można łatwo usłyszeć w przeciwległym. W podziemiach prezbiterium w ścianach krypty zamurowane są szczątki zmarłych zakonników. Po upływie 100 lat po ekshumacji, przenosi się je do zbiorowego grobowca.

Kameduli mają tylko 9 klasztorów na całym świecie, w których przebywa zaledwie 80 mnichów, w tym niemal połowa to Polacy.

Wstęp do klasztoru mają wyłącznie mężczyźni. Natomiast kobiety za klasztorną furtę wpuszczane są jedynie 12 razy w roku, z okazji świąt.
Pozostaje mi tylko udać się do Krakowa w któreś święto, aby z tłumem turystów i wiernych zobaczyć to miejsce na własne oczy...ale to już chyba nie będzie to samo :(

Kartka przywędrowała do mnie w kopercie, którą pewnie unicestwiłam, więc tym razem będzie bez znaczka ;)