Jednym z najbardziej
spektakularnych, ciekawych i tajemniczych zamków w Polsce jest Zamek
Czocha. Położony jest on w miasteczku Sucha, niedaleko
miejscowości Leśna, na granitowym cyplu nad rzeką Kwisą. Zamek
powstał w XIII wieku, pierwotnie jako warownia, która miała strzec
i oddzielać Łużyce Górne od Śląska.
Warownia była siedzibą
rodów rycerskich, spokrewnionych zarówno z Piastami
śląskimi, jak i z tymi, które służyły cesarzowi niemieckiemu. Jedynym
właścicielem, który był z rodziny mieszczańskiej i
jednocześnie ostatnim przedwojennym właścicielem, był Ernest
Gütschow.
To właśnie dzięki
niemu zamek zawdzięcza dzisiejszą formę architektoniczną, którą
w 1914 roku na jego zlecenie wykonał berliński architekt.
Ernest Gütschow był
bogatym przedsiębiorcą, kolekcjonerem i miłośnikiem literatury.
Zgromadził on fenomenalny księgozbiór. Jego biblioteka liczyła 25
tyś książek, w tym starodruki i białe kruki. Niestety wszystkie
się nie zachowały, a odzyskane 19 tyś książek trafiły do
Biblioteki Uniwersytetu we Wrocławiu. Mówi się również o tym, iż
posiadał on insygnia koronacyjne carów Rosji-Romanowów.
Do dzisiaj krążą
pogłoski o ukrytych skarbach w zamkowych zakamarkach. Niektórzy
zarzucają władzom zamku, że wymyślają różne historie na jego
temat, aby nadać starym murom kolorytu i legend. Jednak odnalezione
przez Janusza Skowrońskiego dokumenty oraz dostarczone przez wnuka
Gütschowa fotografie z wizerunkiem sal zamkowych z czasów życia
dziadka, udowodniły, że skarby i regalia rodziny carskiej
znajdowały się na zamku. Było wśród nich m.in. 55 popiersi carów
rosyjskich i około 160 ikon.
Spora część zbiorów
po wojnie została rozkradziona, ale wielu ludzi wierzy, że jeszcze
nie wszystko zostało odkryte.
Ponoć Gütschow miał
wypowiedzieć do służącego takie słowa: "Ktokolwiek
tu przyjdzie, Rosjanie, czy Polacy, wydajcie im z zamku to, co będą
chcieli. Gdyby nawet wywieźli stąd wszystko, tu i tak zostanie dużo
więcej".
Z zamkiem związanych
jest wiele innych tajemnic dotyczących działalności Ernesta
Gütschowa. Prawdopodobnie w tamtym okresie na zamku przebywali
iluminaci i znajdowała się loża masońska.
Gütschow wierzył też,
że w zamku zgromadzona jest tajemna energia, dzięki której będzie
mógł żyć bardzo długo. Z jej powodu do zamku przybywały ważne
osobistości, aby zyskać tę energię.
Ponadto zamek pełen jest
tajnych przejść, zagadkowych elementów, lochów i ciągle
nieodkrytych zakamarków.
Tajemnicą jest również to, co działo się na zamku w czasie II wojny światowej. Wówczas na jego terenie mieściła się szkoła szyfrantów Abwehry. Prawdopodobnie przechowywano tam urządzenie do dekryptażu depesz radzieckich i cudowną broń oraz eksperymentowano z bronią uranową.
Powojenne losy zamku
również są zagadką. Po 1952 roku został on zaadoptowany na
Wojskowy Ośrodek Wypoczynkowy, zniknął z map i nie mówiono o nim.
Pomimo, że do zamku
przybywają znamienici badacze historii, to na wiele pytań ciągle
nie ma odpowiedzi.
Obecnie Zamek Czocha
pełni funkcję hotelową oraz jest miejscem spotkań Bractw
Rycerskich, szkoleń, eventów, cyklicznych imprez. Zamek był
również scenerią do wielu filmów i seriali, m.in. Gdzie
jest generał, Wiedźmin, Tajemnica Twierdzy Szyfrów.
W
2012 roku Zamek Czocha został wyróżniony przez miesięcznik
National Geographic Traveler jako jeden z 7 nowych cudów
Polski.



