Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moszna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moszna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2013

Polska. Moszna Zamek

Niesamowitą niespodziankę urodzinową sprawiła mi Justyna, przysyłając mi piękną pocztówkę z Zamkiem w Mosznej. To moja druga kartka z tym bajecznie wyglądającym zamkiem. Pierwszą dostałam rok temu od Aśki.



Moszna jest to wieś w województwie opolskim, swoją nazwę prawdopodobnie wzięła od mieszkającej tu w XIV wieku, rodziny Moschin. 
Pałac, nazywany zamkiem, choć nigdy nie pełnił funkcji obronnych, od 1866 do 1945 roku był posiadłością śląskiego rodu Tiele-Wincklerów, potentatów przemysłowych.
Po pożarze w 1896 roku, Franz Hubert von Tiele-Winckler rozpoczął odbudowę rezydencji. Efektem czego stanęła okazała, bajeczna budowla z 99 wieżami, z 365 pomieszczeniami, a w przypałacowym parku powstała sieć kanałów.



Na pytania "jak udało się tak szybko zbudować pałac", Franz zawsze odpowiadał, że pomógł mu w tym szatan, a koło zamkowej kaplicy kazał postawić figurkę diabła. 
W roku 1911 i 1912 gościem podczas wielkich polowań urządzonych przez hrabiego Franza był cesarz Wilhelm II. Do dziś w oranżerii stoi wypchany muflon.
Od 1972 roku w posiadłości znajdowało się Centrum Terapii Nerwic, obecnie zostało przeniesione do nowo wybudowanego sąsiedniego budynku. 



Aktualnie w pałacu mieści się hotel a sam pałac jest częściowo udostępniany do zwiedzania. W kaplicy odbywają się koncerty muzyki kameralnej, a w galerii wystawy dzieł sztuki. Pałac otacza ponad stuhektarowy park z alejami trzystuletnich dębów, kasztanowców i lip. Aleje prowadzą w krainę kanałów, poprzecinanych mostkami. W maju odbywa się tu Święto Kwitnących Azalii, które setkami kwitną w przypałacowym ogrodzie.
Jednym zdaniem, Moszna jest wymarzonym miejscem na wypoczynek, przepełniony opowieściami mrożącymi krew w żyłach i pełnymi duchów.