Mojego chłopa wysłali w delegację do Szwajcarii. Szkoda, że firma nie sponsoruje takich wyjazdów również dla osoby towarzyszącej. W końcu w Wil nie byłam, a moje poznawanie Szwajcarii ograniczyło się kilka lat temu do Zurychu i Genewy. Z chęcią pojechałabym jeszcze raz, choć ceny tam potrafią przybić do ściany, ale kraj piękny.
No więc chłop w Szwajcarii, a pocztówki od niego już u mnie :)
Wil leży w północno-wschodniej Szwajcarii, w trójkącie geograficznym między St Gallen, Winterthur i Frauenfeld. Dzięki temu, że miasto było świadkiem prawie wszystkich czasów i epok, jest bogate w atrakcje turystyczne.
Stare Miasto posiada bogatą historię i jest najlepiej zachowanym małym miasteczkiem we wschodniej Szwajcarii. Stowarzyszenie Dziedzictwo Szwajcarii w 1984 roku przydzieliło miastu specjalną odznakę za trwałą i staranną konserwację Starego Miasta.
Na Starym Mieście można zobaczyć m.in. XV-wieczną rezydencje opatów St. Gallen, która jest obecnie jednym z najcenniejszych dóbr kultury w kraju, siedzibę arystokratycznego barona Haussmanna z 1795 roku, której elewacje ozdobione są portretami cesarzy rzymskich i postaciami ze starożytności.
Urokliwego obrazu dopełniają szachulcowe domy i malownicze uliczki.
Wil jest również znane z niezwykłych budynków kościelnych i świeckich, z zakupów w strefie wyłączonej z ruchu samochodowego w zabytkowej części centrum miasta. A dzięki temu, że Wil znajduje się w regionie turystycznym ograniczonym przez Jezioro Bodeńskie i góry Alpstein jest również doskonałym punktem wyjścia dla pieszych lub rowerowych wypraw oraz kąpieli lub sportów wodnych.
Szkoda, że pocztówki z tyłu nie zawierają opisu fotografii. Mogę się tylko domyślać co się na nich znajduje.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz