sobota, 7 grudnia 2013

Irakijskie początki

Będąc jeszcze dzieckiem w wieku przedszkolnym, dostałam swoją pierwszą pocztówkę. Wysłał mi ją przebywający w Iraku tata. Pocztówka przetrwała do dnia dzisiejszego trochę przycięta, z tyłu pomazana moimi 4- letnimi rączkami i z oderwanym znaczkiem, który mimo wszystko również się uchował w domowych szpargałach.

Pocztówka przedstawia Mauzoleum Imama Musy Kadhima, siódmego i dziewiątego Imama w Kadhimejn na obrzeżach Bagdadu.


Kadhimejn jest jednym z najważniejszym miejsc religijnych odwiedzanych przez szyitów.
Bagdad położony na obydwu brzegach Tygrysu jest stolicą Iraku i jednym z największych miast na Bliskim Wschodzie. Centrum miasta położone jest na 44 m n.p.m. Północną część Bagdadu, która przepełniona jest starymi, średniowiecznymi zabytkami architektury muzułmańskiej i bazarami z południową nowoczesną częścią łączą mosty. Miasto jest głównym centrum gospodarczym państwa. Doskonale rozwija się tutaj przemysł petrochemiczny, metalowy i maszynowy. Bagdad stanowi ważny węzeł komunikacji lotniczej i kolejowej, m.in. przez miasto prowadzi trasa Kolei Bagdadzkiej - ze Stambułu przez Syrię do Al-Basry.


Czy w chwili otrzymania tej pocztówki dostałam bzika na ich punkcie? Pewnie nie, ale lubiłam przeglądać wielką, ciągle rosnącą stertę pocztówek, które dostawała moja starsza siostra z wszelkich wyjazdów od znajomych. Były to czasy, kiedy nie było internetu, telefonów komórkowych, sms-ów... a wysyłanie listów i pocztówek z wakacji było na porządku dziennym. Więc można sobie wyobrazić, że kolekcja mojej siostry mała nie była.
Zabawa w listonosza i przeglądanie widokówek były dla mnie większą frajdą niż zabawa lalkami :) Oglądałam je i marzyłam, o zobaczeniu każdego miejsca na własne oczy. Każda z tych pocztówek była dla mnie czymś niesamowitym. Jeszcze jakiś czas temu, ktoś wypisywał ją na drugim końcu Polski, Europy, Świata, jest przesiąknięta miejscem z którego pochodzi, jej podróżą, zawiera w sobie jakąś historie, wspomnienia i przebyła długą drogę a teraz jest u mnie. I właśnie to lubię, gdy pocztówka nosi na sobie znaki podróży.

1 komentarz:

  1. Też mam takie odległe wspomnienie. Kartka ze Szwecji od cioci. Wtedy Szwecja wydawała mi się drugim końcem świata, jakimś wspaniałym krajem. Pamiętam też, że kiedyś chciałem zacząć zbierać znaczki i dopadłem tę kartkę w celu odklejenia owego znaczka. Niestety, do tej pory nie umiem tego robić w sposób bezbolesny i bez uszkodzenia obiektu :) Mam nadzieję, że kartka gdzieś jeszcze leży w moim rodzinnym domu i przy najbliższej okazji ją odnajdę ;)

    OdpowiedzUsuń