Pocztówka przedstawia Mauzoleum Imama Musy Kadhima, siódmego i dziewiątego Imama w Kadhimejn na obrzeżach Bagdadu.
Kadhimejn jest jednym z najważniejszym miejsc religijnych odwiedzanych przez szyitów.
Bagdad położony na obydwu brzegach Tygrysu jest stolicą Iraku i jednym z największych miast na Bliskim Wschodzie. Centrum miasta położone jest na 44 m n.p.m. Północną część Bagdadu, która przepełniona jest starymi, średniowiecznymi zabytkami architektury muzułmańskiej i bazarami z południową nowoczesną częścią łączą mosty. Miasto jest głównym centrum gospodarczym państwa. Doskonale rozwija się tutaj przemysł petrochemiczny, metalowy i maszynowy. Bagdad stanowi ważny węzeł komunikacji lotniczej i kolejowej, m.in. przez miasto prowadzi trasa Kolei Bagdadzkiej - ze Stambułu przez Syrię do Al-Basry.
Czy w chwili otrzymania tej pocztówki dostałam bzika na ich punkcie? Pewnie nie, ale lubiłam przeglądać wielką, ciągle rosnącą stertę pocztówek, które dostawała moja starsza siostra z wszelkich wyjazdów od znajomych. Były to czasy, kiedy nie było internetu, telefonów komórkowych, sms-ów... a wysyłanie listów i pocztówek z wakacji było na porządku dziennym. Więc można sobie wyobrazić, że kolekcja mojej siostry mała nie była.
Zabawa w listonosza i przeglądanie widokówek były dla mnie większą frajdą niż zabawa lalkami :) Oglądałam je i marzyłam, o zobaczeniu każdego miejsca na własne oczy. Każda z tych pocztówek była dla mnie czymś niesamowitym. Jeszcze jakiś czas temu, ktoś wypisywał ją na drugim końcu Polski, Europy, Świata, jest przesiąknięta miejscem z którego pochodzi, jej podróżą, zawiera w sobie jakąś historie, wspomnienia i przebyła długą drogę a teraz jest u mnie. I właśnie to lubię, gdy pocztówka nosi na sobie znaki podróży.


Też mam takie odległe wspomnienie. Kartka ze Szwecji od cioci. Wtedy Szwecja wydawała mi się drugim końcem świata, jakimś wspaniałym krajem. Pamiętam też, że kiedyś chciałem zacząć zbierać znaczki i dopadłem tę kartkę w celu odklejenia owego znaczka. Niestety, do tej pory nie umiem tego robić w sposób bezbolesny i bez uszkodzenia obiektu :) Mam nadzieję, że kartka gdzieś jeszcze leży w moim rodzinnym domu i przy najbliższej okazji ją odnajdę ;)
OdpowiedzUsuń