Dzisiaj, czyli 18
października obchodzony jest Dzień Poczty Polskiej oraz Dzień
Listonosza.
Historia Poczty Polskiej
sięga 1558 roku, gdy na polecenie króla Zygmunta Augusta
uruchomiono pierwszą regularną międzynarodową linię pocztową
Kraków – Wenecja. Wówczas Główną siedzibą Poczty Polskiej był
Kraków.
W tamtym okresie listy
przewożono w dyliżansach, albo były dostarczane przez gońców
pieszych. Aby dostarczyć przesyłkę do adresata, często musieli udać się pieszo z jednego końca kraju na drugi. W lecie taka
podróż np. z Wrocławia do Gdańska zajmowała im dziewięć dni, a
w zimie jedenaście.
![]() |
| Listonosze przed Pocztą Główną w Krakowie, rok 1933 |
Dopiero po 71 latach od dnia założenia Poczty Polskiej, zaczęły powstawać w województwach, powiatach i miastach stałe stacje pocztowe. Na każdej z nich znajdował się herb pocztowy, a przewozem listów zajmowali się posłańcy, zwani pocztylionami. Nie wolno im było wyruszać w drogę bez specjalnej odznaki pocztowej i trąbki.
Dawniej każdy pracownik
poczty składał zawodową przysięgę, a praca na poczcie była
uważana za prestiż.
Wraz z rozwojem
łączności, zakres usług pocztowych oferowanych przez Pocztę
Polską znacznie się powiększył i sama Poczta przeszła wiele
modernizacji.
Kolejna moja kartka, która niestety doszła do mnie bez znaczka.
Kolejna moja kartka, która niestety doszła do mnie bez znaczka.

Mój dziadek pracował kiedyś na poczcie :)
OdpowiedzUsuńPracowałam na poczcie, ale listonoszem niestety nie byłam. Choć nie chciałabym nim być w dużym mieście, ale na wsi, gdzie każdy każdego zna, puka się do drzwi - tak, tam już mogłabym być panią listonoszką :p
OdpowiedzUsuńSzkoda, że kartka dotarła bez znaczka, ale i tak jest bardzo ciekawa!
ja również swego czasu pracowałam na poczcie, ale także nie jako listonosz. zresztą listonoszem nie chciałabym być, wbrew pozorom to ciężka praca zarówno fizyczna jak i psychiczna. szanuję ludzi, którzy decydują się podjąć taką pracę.
OdpowiedzUsuńkartka piękna, takie stare zdjęcia zawsze powodują u mnie zadumę, jak potoczyły się dalsze losy tych ludzi, czy przeżyli wojnę, jak wspominali po latach swoją pracę...
Oglądając stare zdjęcia dopadają mnie takie same przemyślenia. W ogóle lubię stare, czarno-białe, fotografie. Czym starsze tym bardziej mnie fascynuje. I ubolewam nad tym, że w moich pamiątkach rodzinnych żadne "wiekowe"zdjęcie się nie zachowało. Najstarsze pochodzi z końcówki lat 40 :(
Usuńa ja to w ogóle zapomniałam że 18.10 był dzień poczty :D ale facebook mi przypomniał ;)
OdpowiedzUsuńListonoszką też bym nie chciała być;P ale na poczcie w okienku czemu nie ;)
Ja bym nie chciała być listonoszką, ani panią z okienka na poczcie. "Użeranie" się z wiecznie nie zadowolonymi klientami, to zdecydowanie nie moja bajka.
UsuńŚwietna kartka, też mam taką. Ciekawe co stało się ze znaczkiem.
OdpowiedzUsuńZnaczek nie został przyklejony, a kartka przyszła w kopercie :(
UsuńNie znałam takiej historii poczty. Kartka jest bardzo ładna. Ostatnio zakochałam się w starych kartkach :)
OdpowiedzUsuń"W lecie taka podróż np. z Wrocławia do Gdańska zajmowała im dziewięć dni, a w zimie jedenaście" - hmmm, teraz bywa podobnie. ;) naszej poczty niestety nie da się porównać do brytyjskiej czy amerykańskiej, jeśli chodzi o szybkość, sprawność i rzetelność... :(
OdpowiedzUsuńo dniu poczty i listonosza nie wiedziałam. :/
Haha, jak pisałam o tym dawnym sposobie i czasie w którym były dostarczane przesyłki, to pomyślałam dokładnie jak Ty. Dziwne, że dostarczanie ich transportem kołowym zajmuje prawie tyle samo czasu co pieszo :D
Usuń