wtorek, 22 lipca 2014

Holandia. Rozgrzewająca zima w Holandii

Od Rity, dowiedziałam się jak przetrwać zimę w jej kraju ;)
Otóż zimą w Holandii, prawie w każdym barze serwuje się własnej roboty przyrządzoną zupę erwtensoep, czyli holenderską zupę grochową. Gdy zamarzają kanały wraz z pojawiającymi się na nich łyżwiarzami, powstają też stoiska, w których można posilić się tą grochówką. Jest to bardzo pożywne i rozgrzewające danie, składające się ze świeżych warzyw, kawałków mięsa, bekonu i/lub kiełbasy.



Przepis na 6-8 porcji:

- 1 szklanka łuszczonego zielonego groszku
- 3 litry wody
- 500 g łopatki wieprzowej lub bekonu
- 1 łyżeczka soli
- 3 cienko pokrojone pory lub 2 średnie cebule
- 1 posiekana łodyga selera naciowego
- 3 obrane i pokrojone w kostkę, średniej wielkości ziemniaki
- 1 nać selera
- 500 g tłustej szynki lub 1 wędzona kiełbasa albo 500 g frankfurterek
- kilka kromek pumpernikla lub ciemnego chleba żytniego

Groszek zalać wodą i pozostawić na noc pod przykryciem. Odsączyć i razem z wieprzowiną włożyć do garnka z osoloną wodą. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez około 3 godziny. Następnie dodać pory, łodygę i nać selera i mieszając od czasu do czasu, gotować kolejne 30 minut. Na koniec dodać szynkę lub kiełbasę (ewentualnie frankfurterki) i gotować jeszcze 10 minut. Usunąć kości z mięsa. Wyjąć szynkę (kiełbasę lub frankfurterki) i pokroić. Pokrojoną wrzucić z powrotem do zupy lub podawać na posmarowanym masłem pumperniklu. 



1 komentarz:

  1. Bardzo lubię kiedy na kartka zamiast krótkiego "happy postcrossing" albo "greetings from.." ktoś napisze coś więcej. Takie ciekawostki zawsze wywołują mój uśmiech :) A grochówkę uwielbiam, od kiedy pierwszy raz zjadłam ją w jednostce wojskowej - pycha! Naprawdę sycące danie, idealne na zimne dni:)

    OdpowiedzUsuń