środa, 24 lutego 2016

Polska. Dawno temu w Sopocie

Cofnijmy się w czasie o 100 lat, kiedy malowniczo położona nadmorska wieś przeradzała się powoli z pruskiego kąpieliska w sopocki miejski zakład kąpielowy z Domem Zdrojowym. 
Przed I wojną światową coraz bardziej sławny kurort odwiedzało rocznie około 20 tys. ludzi. 
Morze, drewniane molo i inne rozwijające się atrakcje przyciągały polską elitę intelektualną i kuracjuszy z wszystkich zaborów.

Wyobraźcie sobie, że wówczas jedną z sopockich atrakcji była kąpiel w wannie, ale w morskiej wodzie, która płynęła specjalnymi rurami!

Plaża rodzinna w Sopocie, 1910-1920

Był to też czas, kiedy kąpiele morskie (te w morzu, nie w wannie) przestano już uważać za niezdrowe i sprzeczne z zasadami moralności. I choć nadal było trzeba przestrzegać obowiązujących na plażach zasad etykiety wzornictwa (długie tuniki i majtki sięgające kolan), to powoli zmieniało się podejście ludzi do opalania, którzy albo wylegiwali się na słońcu, albo się przed nim chronili.
Praktykowano również podział plaży na trzy oddzielne strefy: dla kobiet, mężczyzn i dla rodzin z dziećmi.


Zazwyczaj nie przepadam za reprintami, ale dawna moda plażowa i nadmorskie rytuały wywołują u mnie mega pozytywny uśmiech. Moim zdaniem te stroje są urocze, chociaż pewnie kąpiel w długiej sukni nie należała do przyjemnych. Dzisiaj, kiedy modne jest eksponowanie prawie nagiego ciała i to nie tylko na plaży, takie stroje i zwyczaje wydają się nam nie do przyjęcia.

I pomyśleć, że jeszcze w latach 50-tych w niektórych miejscach przestrzegano obowiązującego prawa, które mówiło ile od kolan do stroju kąpielowego może być odsłoniętego ciała.  

sobota, 20 lutego 2016

Polska. Muzeum Wsi Lubelskiej

Na obrzeżach Lublina od ponad 30 lat znajduje się skansen prezentujący zabytki architektury drewnianej, murowanej oraz zbiory etnograficzne z rejonu byłego województwa lubelskiego.
W Muzeum Wsi Lubelskiej można poznać nie tylko przedmioty, zwyczaje, obrzędy i codzienną pracę ludzi minionej epoki zamieszkałej na wsi, lecz także dawne życie dworów i miasteczek.


Muzealna ekspozycja podzielona jest na siedem działów odzwierciedlających różne oblicza regionów: Wyżyny Lubelskiej, Roztocza, Powiśla Lubelskiego, Podlasia, Nadbuża. Jest też sektor dworski z XVIII-wiecznym dworem z Żyrzyna i malowniczym ogrodem, oraz sektor miasteczkowy ukazujący życie prowincjonalnego miasteczka z lat 30. XX wieku.

Muzeum Wsi Lubelskiej organizuje również wystawy czasowe, rekonstrukcje historyczne, zajęcia edukacyjne i inne wydarzenia kulturalne.


poniedziałek, 15 lutego 2016

USA. Floryda

Wyobraź sobie ciepły podrównikowy powiew wiatru, świecące słońce, złotą plażę, zielone liście palm, błękitne niebo i szum turkusowej wody w morzu. Przez cały rok. Nawet, gdy w kalendarzu zima! No dobra, może poza okresem od sierpnia do listopada, gdy pojawiają się huragany.

Taka właśnie jest Floryda! Położona na południowym wschodzie Stanów Zjednoczonych, na wielkim półwyspie pomiędzy Zatoką Meksykańską, Oceanem Atlantyckim i Cieśniną Florydzką. Tuż niedaleko Karaibów, Kuby i Wysp Bahama.

Nic dziwnego, że Florydę nazywają Słonecznym Stanem.



Na terenie Florydy znajdują się trzy Parki Narodowe, słynne kąpieliska m.in. Miami Beach, centrum rozrywkowe Disney World. W pobliżu położona jest też wyspa Key West, będąca jedną z najpopularniejszych wysp turystyczno-wypoczynkowych w USA.

Dzięki klimatowi zwrotnikowemu uprawia się tutaj owoce tropikalne, trzcinę cukrową, tytoń i ryż.
Osiedliło się tutaj wiele egzotycznych gatunków zwierząt, np. delfiny, wieloryby, aligatory, krokodyle, jaguary, czy pelikany.

Aligatory królują na południu Florydy. Zwierzęta te upodobały sobie ten rejon ze względu na znajdujące się tam liczne jeziora i bagna. Podobno bardzo często w TV i radio można usłyszeć komunikaty skierowane do turystów, jak należy zachować się przy spotkaniu z tymi gadami.

Aligatora bym nie chciała spotkać, ale Floryda jest jedynym stanem USA, który bym chciała zobaczyć w całości.


niedziela, 14 lutego 2016

Greetings from Poland

To chyba pierwsza kartka z serii Greetings from..., która się pojawiła w sprzedaży. Pamiętam jakie wielkie wow wydobyło się z moich ust, gdy ją zobaczyłam. Bardzo spodobało mi się zdjęcie w tle i sam pomysł na kartkę. To też dobra okazja, żeby dowiedzieć się podstawowych informacji o danym kraju.

Nie mam jakiegoś parcia na te kartki i ich nie zbieram, chociażby dlatego, że wolałabym dostać coś czego nie mogę kupić w Polsce. No i przede wszystkim interesują mnie kartki wysłane z kraju pochodzenia i najlepiej tam też wydane.


Teraz na kartkach Greetings from Poland powinna znaleźć się również informacja o najdroższych znaczkach pocztowych w Europie, jak nie na całym świecie :/

Nie wiem, czy już słyszeliście o kolejnej podwyżce cen znaczków od 1 marca?
Krajowe znaczki: ekon. 2 zł; prio. 2,50 zł
Reszta świata: ekon. 5 zł; prio. 6 zł
Moim zdaniem to hobby już teraz jest bardzo drogie, a od marca stanie się wręcz ekskluzywne. Przykre. I to bardzo!


środa, 10 lutego 2016

Polska. Piekary Śląskie

To leżące w samym centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego miasto, wzięło swoją nazwę prawdopodobnie od piekarzy wypiekających chleb dla bytomskiego grodu książęcego. Wówczas Piekary wobec Bytomia były służebną wsią. 
Inni mówią, że nazwa miasta pochodzi od pieczar, które powstały po eksploatacji rud kruszców zalegających pod ziemią.


Na pocztówce w górnym lewym rogu znajduje się najbardziej rozpoznawalny symbol Piekar Śląskich – Bazylika NMP i św. Bartłomieja z XIX wieku (Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej). Do tego miejsca pielgrzymuje kilkaset tysięcy wiernych w ciągu roku. W XVII wieku wielu ludzi modlących się tutaj do obrazu Matki Boskiej doświadczyło cudownych uzdrowień. Dzisiaj Matka Boska Piekarska jest patronką ludzi pracy na terenach wschodniego Górnego Śląska. Przyznam się, że ja o tym miejscu dowiedziałam się dzięki tej pocztówce!

Kolejnym symbolem miasta jest Kopiec Wyzwolenia. Usypany został ku czci 250 rocznicy bitwy pod Wiedniem i związanego z tym przejazdem przez Piekary Śląskie Jana III Sobieskiego.
Ostatnie zdjęcie z lewej strony przedstawia ulicę Bytomską.

Na zdjęciach po prawej stronie możemy zobaczyć: budynek Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej z lat 1916-24; Kościół Zmartwychwstania Pańskiego z 1896 r. mieszczący się na szczycie wzgórza na terenie Kalwarii Piekarskiej. I na samym końcu Urząd Miasta.  


Przyznam się, że ostatnio dopadła mnie ogromna niemoc. Jak już mam wolny czas, to ciężko mi się do czegokolwiek zabrać. Mam zaczętych kilka postów, zamiast je skończyć, to ciągle zaczynam następny...po czym nadal wszystkie leżą rozgrzebane. 
No cóż, byle do wiosny...