Zdjęcie na pocztówce
autorstwa J. Walczewskiego, które notabene bardzo mi się podoba, być może zostało wykonane z wieży Kościoła Mariackiego,
górującego nad placem, który swoją nazwę zawdzięcza właśnie ów
kościołowi.
Dzisiaj Plac Mariacki to urokliwy zakątek znajdujący się tuż przy Rynku Głównym. Dawniej w tym miejscu znajdował się otoczony murem cmentarz parafialny. Na jego terenie odbywali również karę przestępcy, którzy zakuwani byli w obręcze przytwierdzone łańcuchem do kościoła Mariackiego.
Do dzisiaj przed wejściem do bazyliki znajdują się średniowieczne kuny, służące do zakuwania skazańców.
W kościelnej kruchcie mieściła się również mała cela więzienna, której zakratowane okienko wychodziło na cmentarz.
Gdy wprowadzono nowy przepis sanitarny, dotyczący zakazu
pochówku w granicach miasta, cmentarz zlikwidowano, a dla upamiętnienia zmarłych wmurowano w ściany kościoła Mariackiego kilka nagrobnych tablic.
I takim sposobem na początku XIX wieku powstał w tym miejscu plac z fontanną z figurką młodego
mężczyzny, zwaną studzienką gołębi.
W rzeczywistości figurka
jest repliką jednej z drewnianych rzeźb proroków z ołtarza Wita
Stwosza z kościoła Mariackiego.


Będę w Krakowie w przyszłym roku na koncercie Mariah Carey :D Będę mogła przy okazji trochę pozwiedzać miasto :)
OdpowiedzUsuńZwiedzaj, zwiedzaj, bo warto!
UsuńŁadna pocztówka, taka inna, niż te standardowe z Krakowa :)
OdpowiedzUsuńCiekawa historia oraz pocztówka! Podpis jest na dole i ma białą ramkę, którą bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńklimatyczna pocztówka. u Ciebie na blogu często właśnie takie można podziwiać. :) w marcu zawitam do Krakowa, ale czy na długo? nie wiem.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe ujęcie Krakowa :). Niecodzienna kartka, a mimo wszystko urokliwa.
OdpowiedzUsuń