Warszawa w latach 60-tych
XX wieku liczyła już milion mieszkańców i w pośpiechu stawała
na nogi. Czasy te nazwane zostały okresem małej stabilizacji.
Wówczas ślady II wojny światowej
i powstania coraz mniej były dostrzegalne, a obok Pałacu Kultury i
Nauki oraz innych socrealistycznych budowli, wyrastały liczne
nowoczesne budynki. Wśród nich wieżowce ściany wschodniej, oraz Domy Towarowe Centrum, które szybko przyniosły miano wizytówki
nowoczesnej Warszawy. To właśnie z tego miejsca zostało zrobione
zdjęcie widoczne na pocztówce.
W ciągu dnia ulice
stolicy były pełne mieszkańców i przyjezdnych, latem ustawiały
się długie kolejki do nielicznych lodziarni, punktów sprzedaży
waty cukrowej i wody sodowej.
Za nielegalne dolary
wymieniane na bony kupowało się zachodnie kosmetyki, papierosy,
alkohol i prawdziwe dżinsy. W barze Praha i Grubej Kaśce jadało
się obiady, a wieczorami i nocą w świetle neonów młodzi
mieszkańcy podążali potańczyć w klubie Hybrydy czy w Stodole.
Natomiast młodzi i starsi, nocne życie spędzali m.in. w znajdującej się w Pałacu Kultury Sali Kongresowej, gdzie występowali najsłynniejsi polscy i zagraniczni artyści. Tutaj też 1965 roku odbył się pierwszy w Polsce pokaz mody, i to samego Christiana Diora.
Natomiast młodzi i starsi, nocne życie spędzali m.in. w znajdującej się w Pałacu Kultury Sali Kongresowej, gdzie występowali najsłynniejsi polscy i zagraniczni artyści. Tutaj też 1965 roku odbył się pierwszy w Polsce pokaz mody, i to samego Christiana Diora.
Lata 60-te w Warszawie to
nie tylko zmiany w architekturze miasta, modzie, kulturze, ale również pierwszomajowe
pochody i dramatyczne protesty, które zmieniły charakter całego
kraju.


Świetna pocztówka :) Będąc w Warszawie widzieliśmy tylko metro, ale nie wsiedliśmy, wybraliśmy jednak autobusy :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam kartki vintage i reprinty. Ta jest genialna :)
OdpowiedzUsuńLubię pocztówki w takim stylu. Podobną z 1955 wysłałem na Białoruś.
OdpowiedzUsuńObecnie to już nie można kupić prawdziwych dżinsów, tylko podróbki made in China.
Teraz prawie wszystko jest made in China :(
UsuńPocztówka niewątpliwie ma swój urok :-)
OdpowiedzUsuńWarszawa - moje miasto <3 Wczoraj wysłałam Ci wygraną pocztówkę na moim blogu. Także w najbliższych dniach spodziewaj się w swojej skrzynce pocztowej kolejnej warszawskiej pocztówki ;D
OdpowiedzUsuńLubię tę serię. Mam z niej widok na Plac Zamkowy w Warszawie i Rynek we Wrocławiu :)
OdpowiedzUsuńWarszawa dość często przewija się na pocztówkach, ale tej kartki jeszcze nie widziałam. Nie do końca przepadam za czarno-białymi turystycznymi kartkami, ale ta wygląda jakby zatrzymano ją w czasie. No i ma nazwę miasta i białą ramkę, więc pewnie z czasem bym ją polubiła :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Warszawę na kartkach,szczególnie reprinty powojenne. Jest ich niestety niewiele na rynku. Z tej serii ta prezentowana plus jeszcze Plac Zamkowy należą do moich ulubionych. Choć miałem je czyste do wysłania ( i już to zrobiłem) nie udało się takiej otrzymać wypisanej. Może kiedyś :)
OdpowiedzUsuńJestem tego samego zdania co Kinga! ;-)
OdpowiedzUsuńPocztówka ma swój urok, więc nie pogniewała bym się gdyby pocztówka doszła do mojej kolekcji ;)
bardzo lubię tę serię, jest bardzo klimatyczna i pokazuje czasy z pozoru nieodległe, ale jednak zupełnie inne od naszych.
OdpowiedzUsuńciekawe ilu-letni będzie poślizg z otworzeniem trzeciej nitki metra? :D
O ile kiedykolwiek zostanie wybudowana 3 linia ;)
Usuńzakładam, że kiedyś jednak powstanie, ale ja jej jednak niekoniecznie doczekam :)
Usuńświetna kartka, zupełnie jakby została ujęta chwila z tamtych czasów. podobają mi się kartki, które pokazują życie codzienne.
OdpowiedzUsuńz tym metrem to mnie zaskoczyłaś...