Choć na pierwszy rzut
oka wodospad ten wygląda niepozornie, to jest on drugim pod względem
wielkości wodospadem w polskich Karkonoszach. Kaskada wody spada z
13 metrów do skalnego koryta i dalej płynie wąwozem w kierunku
rzeki Kamiennej. Najlepiej prezentuje się on po opadach deszczu, gdy
woda spada z progu jego całą szerokością. Właśnie w takim
momencie miałam okazję go podziwiać. Do tego była duża
wilgotność powietrza, lekka mgła i cała okolica wyglądała jak w
baśniowej krainie, w której tylko brakowało elfów ;)
Niestety, w okresie suszy woda spływa tylko kilkoma niewielkimi stróżkami.
W XIX wieku na potrzeby
turystów przepływ wody dopływającej do wodospadu był regulowany
ręcznie. Po pobraniu opłaty od „widzów” wodę spuszczano. W
tamtym okresie była to niebywała atrakcja. Wówczas przy
wodospadzie nawet otworzono gospodę, która obecnie została
przekształcona na małe schronisko turystyczne o nazwie Kochanówka.
Wszelkie przewodniki po
Karkonoszach podają, że jest to najczęściej odwiedzany wodospad w
tych górach. Ta informacja bardzo mnie
zaskoczyła. Po pierwsze myślałam, że to jednak Kamieńczyk jest
tym numerem jeden, a po drugie, spędziłam nad Wodospadem Szklarki
ponad godzinę, i w ciągu tego czasu, oprócz nas były tam jeszcze
tylko dwie osoby! A byliśmy tam podczas pełni sezonu letniego.


Ale piękna kartka. Widok musi być tam cudowny :)
OdpowiedzUsuńTeż byłam tam w sezonie letnim i oprócz mnie i moich towarzyszy przewinęły się może z trzy osoby, więc też mnie zdziwiła ta informacja. Obstawiałam również Wodospad Kamieńczyka, choć z drugiej strony tam trzeba jeszcze dodatkowo zapłacić za kaski z tego co pamiętam, więc może to jest powodem tego wszystkiego? Wodospad Szklarki mi się podobał, bo lubię wodospady w ogóle :) nie mam jednak chyba żadnej pocztówki prezentującej to miejsce...
OdpowiedzUsuńAle żeby dostać się nad Wodospad Szklarki też trzeba zapłacić za wstęp do Karkonoskiego Parku Narodowego, na terenie którego ten wodospad się znajduje. Mnie się wydaje że sporo ludzi tam zajeżdża z powodu położenia wodospadu, który znajduje się bardzo blisko trasy ze Szklarskiej w stronę Jeleniej. I właśnie takim sposobem my też tam trafiliśmy :) przejeżdżaliśmy obok i byliśmy ciekawi dlaczego tuż przy ulicy jest parking i jakieś stragany i się zatrzymaliśmy. Okazało się, że blisko jest wodospad :)
UsuńPiękna jest ta kartka. Chciałabym kiedyś odwiedzić Karkonosze, ale najpierw muszę wybrać się w Tatry :)
OdpowiedzUsuńWygląda jak obraz. Chętne zobaczyłbym to na żywo czy rzeczywiście wygląda tam pięknie :)
OdpowiedzUsuńpiękne ujęcie. :) byłam nad tym wodospadem, ale dawno i niewiele pamiętam.
OdpowiedzUsuńto podczas mojego pobytu z kolei przy Kamieńczyku (gdzie nocowałam 3 noce) rzeczywiście ludzi można było policzyć na palcach, natomiast kiedy schodziłam z gór przez Wodospad Szklarki właśnie, ludzi było tam po prostu pełno i zrobienie jakiegoś sensownego zdjęcia wymagało nie lada wysiłku :)
OdpowiedzUsuńo spuszczaniu wody po uiszczeniu odpowiedniej kwoty czytałam chyba przy wodospadzie i pamiętam, że niesamowicie mnie to śmieszyło. sama pocztówka - przepiękna!