Zazwyczaj nie piszę o tym, co mi się nie podoba. Ale w tym
przypadku jakoś nie mogę tego obejść. Po prostu na żaden możliwy sposób nie
mogę przekonać się do tej kartki. Zresztą, wcale nie zamierzam tego na siłę
robić. Jest ona kompletnie nie w moim typie. Gdyby jeszcze na niej było
napisane Holland… a tak to taka zwykła kartka z kwiatkami.
Mojej negatywnej
całości dopełniają jej ząbkowane brzegi. Nie cierpię takich kartek. Kojarzą mi
się z poprzednią epoką i po prostu nie podobają. Oczywiście nie mam pretensji
do nadawczyni, bo przecież nikt nie jest w stanie wejść w nasz umysł, aby
dokładnie wcelować się w nasze preferencje.
O tulipanach pisać nie będę, bo chyba każdy wie, że Holandia
słynie z uprawy tych kwiatów, i można śmiało powiedzieć, że na czele z
wiatrakami są wizytówką kraju.


Nie jest, aż tak zła ;) Ale napis Holland by się przydał :)
OdpowiedzUsuńEhh byłam w Holandii dwa miesiące i nie widziałam ani jednego wiatraka ani tulipana. Upadł w mojej głowie mit Holandii ukwieconej :)
OdpowiedzUsuń