piątek, 10 października 2014

Holandia. Kraj tulipanem rosnący

Zazwyczaj nie piszę o tym, co mi się nie podoba. Ale w tym przypadku jakoś nie mogę tego obejść. Po prostu na żaden możliwy sposób nie mogę przekonać się do tej kartki. Zresztą, wcale nie zamierzam tego na siłę robić. Jest ona kompletnie nie w moim typie. Gdyby jeszcze na niej było napisane Holland… a tak to taka zwykła kartka z kwiatkami. 


Mojej negatywnej całości dopełniają jej ząbkowane brzegi. Nie cierpię takich kartek. Kojarzą mi się z poprzednią epoką i po prostu nie podobają. Oczywiście nie mam pretensji do nadawczyni, bo przecież nikt nie jest w stanie wejść w nasz umysł, aby dokładnie wcelować się w nasze preferencje.
O tulipanach pisać nie będę, bo chyba każdy wie, że Holandia słynie z uprawy tych kwiatów, i można śmiało powiedzieć, że na czele z wiatrakami są wizytówką kraju. 


2 komentarze:

  1. Nie jest, aż tak zła ;) Ale napis Holland by się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehh byłam w Holandii dwa miesiące i nie widziałam ani jednego wiatraka ani tulipana. Upadł w mojej głowie mit Holandii ukwieconej :)

    OdpowiedzUsuń