niedziela, 27 grudnia 2015

Indonezja. W głębi papuaskiej dżungli...

Ten uroczy mężczyzna na kartce pochodzi z plemienia Dani, które od czasów epoki kamiennej żyje w jednym z ostatnich nieskażonych cywilizacją miejsc na świecie, w dolinie Baliem w samym środku Irian Jaya (Zachodnia Papua; indonezyjska część Nowej Gwinei).

Jest to wiecznie zielona, położona nad rzeką z niedostępną dżunglą, otoczona górskimi szczytami dolina, w której oprócz plemienia Dani zamieszkuje również ludność Yali. Ponoć ci drudzy znani są z kanibalizmu.


Dani żyją w osadach składających się z chat – domu mężczyzn, domu kobiet oraz chaty gospodarczej w której przygotowuje się posiłki i hoduje świnie.
Mężczyźni na co dzień zakładają jedynie kotekę (tykwę na przyrodzenie) oraz naszyjnik z zębów oposa, a w nos wtykają kły dzika, natomiast kobiety noszą spódniczki z trawy.

Od wieków pomiędzy mieszkańcami toczyły się spory i bitwy. I choć obecnie rząd indonezyjski wydał zakaz wojny pomiędzy osadami, to nadal czasami zdarzają się "drobne nieporozumienia" sąsiedzkie.

W celu wyeliminowania tych zatargów władze kraju organizują raz w roku, w sierpniu jedno z najbardziej kolorowych widowisk na ziemi. Wówczas mieszkańcy wiosek odziani w kolorowe pióra rajskich ptaków, tańczą, demonstrują scenki rodzajowe zakończone bitwą, wystrzałem strzał i rzutem włóczni.
Festiwal wieńczy wspólne jedzenie pieczonej świni.  


Chyba tylko zakręceni pocztówkowcy mogą sobie wyobrazić moją radość, gdy wyciągnęłam tę kartkę ze skrzynki! Tym bardziej, że to moja pierwsza i jak dotąd jedyna kartka z egzotycznego miejsca!

środa, 23 grudnia 2015

Wesołych Świąt!

Już niedługo zabłysną światła na choince, naokoło rozbrzmiewać będą kolędy, spadnie biały puszysty śnieg, dziadek z siwą brodą, w czerwonej pelerynie zatrzyma swe zaciągnięte przez renifery sanie pod naszym domem ... i nie tylko dobrym dzieciom wręczy prezenty, nasze zwierzaki ludzkim głosem oznajmią nam jak bardzo nas kochają, wszyscy będą szczęśliwi i radośni...

Już dzisiaj życzę wszystkim czytelnikom, podglądaczom i tym którzy jeszcze tutaj nie trafili, aby wszystko to co napisałam wyżej ziściło się w te Święta, ale przede wszystkim życzę Wam
  rodzinnych, zdrowych, radosnych i pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia!


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Polska. Plac Mariacki w Krakowie

Zdjęcie na pocztówce autorstwa J. Walczewskiego, które notabene bardzo mi się podoba, być może zostało wykonane z wieży Kościoła Mariackiego, górującego nad placem, który swoją nazwę zawdzięcza właśnie ów kościołowi.

Dzisiaj Plac Mariacki to urokliwy zakątek znajdujący się tuż przy Rynku Głównym. Dawniej w tym miejscu znajdował się otoczony murem cmentarz parafialny. Na jego terenie odbywali również karę przestępcy, którzy zakuwani byli  w obręcze przytwierdzone łańcuchem do kościoła Mariackiego. 


Do dzisiaj przed wejściem do bazyliki znajdują się średniowieczne kuny, służące do zakuwania skazańców.
W kościelnej kruchcie mieściła się również mała cela więzienna, której zakratowane okienko wychodziło na cmentarz.

Gdy wprowadzono nowy przepis sanitarny, dotyczący zakazu pochówku w granicach miasta, cmentarz zlikwidowano, a dla upamiętnienia zmarłych wmurowano w ściany kościoła Mariackiego kilka nagrobnych tablic. 

I takim sposobem na początku XIX wieku powstał w tym miejscu plac z fontanną z figurką młodego mężczyzny, zwaną studzienką gołębi. 
W rzeczywistości figurka jest repliką jednej z drewnianych rzeźb proroków z ołtarza Wita Stwosza z kościoła Mariackiego. 


sobota, 12 grudnia 2015

Polska. Zamek Chojnik

Jest to chyba jeden z niewielu zamków w Polsce, który robi niesamowite wrażenie. Osadzony na granitowej skale na wysokości 627m n.p.m. na przedgórzu Karkonoszy, przypomina o baśniach i legendach z dzieciństwa. Aż trudno uwierzyć, że powstał w tak trudnych warunkach siłami ludzkich rąk i zapewne z pomocą ciężkiej pracy koni. Natomiast, nie dziwi mnie, że mimo prób nigdy nie został zdobyty.

Zamek Chojnik nie zawsze nosił taką nazwę. Na początku nazywany był Chojnastym, a następnie Sosnowiec. Wszystkie nazwy nawiązywały do góry porośniętej choiną – iglastymi drzewami z rodziny sosnowatych.


Według dokumentów, w 1364 roku wzniósł go Bolko II Mały, książę świdnicko-jaworski, dla obrony nowo skolonizowanych obszarów. Po jego śmierci zamek przechodził z rąk do rąk. Kilka wieków później został również rozbudowany, a w XVII wieku spłonął od uderzenia pioruna. Od tego momentu nigdy całkowicie nie został odbudowany. Jedynie w XIX wieku w obrębie jego murów zbudowano schronisko turystyczne, które funkcjonuje do dzisiaj.

Zamek Chojnik jest siedzibą Stowarzyszenia Bractwa Rycerskiego, które organizuje odbywający się co roku Turniej kuszniczy O Złoty Bełt Chojnika.


Chojnik otwarty jest dla turystów przez cały rok (za wyjątkiem grudnia i stycznia). Wspinaczka jest nieco mozolna, ale nagrodzona przepiękną panoramą na całą Kotlinę Jeleniogórską. Natomiast z zamkowej wieży rozciąga się malowniczy widok na Karkonosze, Rudawy Janowickie i Izery. No i do tego sama warownia robi wrażenie! Szczerze polecam!


poniedziałek, 7 grudnia 2015

Włochy. Portofino

Jest Wam źle, bo za oknem wiszą ciemne i ciężkie chmury, pada deszcz, wieje nieprzyjemny wiatr i dzień jest zdecydowanie za krótki? Porzućcie narzekanie, smutną, stęsknioną minę i bolącą głowę. Zabieram Was do pełnego barw, słonecznego Portofino!

To niewielkie miasteczko położone jest w północno-zachodnich Włoszech, w regionie Liguria. Dawniej była to mała wioska rybacka, dziś Portofino uznawane jest za jedno z najbardziej ekskluzywnych i elitarnych ośrodków wypoczynkowych na Półwyspie Apenińskim.


W miejscowym porcie cumują luksusowe jachty, a w mieście można spotkać gwiazdy filmowe oraz bogatych przedsiębiorców z całego świata.
Niektórzy twierdzą, że otoczenie tutejszej mariny przypomina tę w luksusowych portach na Karaibach.

Jedną z atrakcji miasta jest Monte di Portofino, strome wzgórze, wznoszące się na 600 m. n.p.m., na terenie którego znajduje się park krajobrazowy Parco Naturale di Monte di Portofino. Turyści mogą podziwiać malowniczy park, spacerując po 50-kilometrowej ścieżce.

Najcenniejszą budowlą w Portofino jest barokowy kościół św. Jerzego, w którym podobno znajdują się jego szczątki, które zostały przywiezione z Ziemi Świętej przez miejscowych korsarzy w XII wieku.



Mam nadzieję, że choć na chwilę pocztówka ta, pozwoliła Wam zapomnieć o obecnej porze roku i aurze ;)