Ten uroczy mężczyzna na
kartce pochodzi z plemienia Dani, które od czasów epoki kamiennej żyje w jednym z
ostatnich nieskażonych cywilizacją miejsc na świecie, w dolinie
Baliem w samym środku Irian Jaya (Zachodnia Papua; indonezyjska
część Nowej Gwinei).
Jest to wiecznie zielona,
położona nad rzeką z niedostępną dżunglą, otoczona górskimi szczytami dolina, w której oprócz plemienia Dani zamieszkuje
również ludność Yali. Ponoć ci drudzy znani są z kanibalizmu.
Dani żyją w osadach
składających się z chat – domu mężczyzn, domu kobiet oraz
chaty gospodarczej w której przygotowuje się posiłki i hoduje
świnie.
Mężczyźni na co dzień zakładają jedynie kotekę (tykwę na przyrodzenie) oraz naszyjnik z
zębów oposa, a w nos wtykają kły dzika, natomiast kobiety noszą
spódniczki z trawy.
Od wieków pomiędzy mieszkańcami toczyły się spory i bitwy. I choć obecnie rząd indonezyjski wydał zakaz wojny pomiędzy osadami, to nadal czasami zdarzają się "drobne nieporozumienia" sąsiedzkie.
W celu wyeliminowania tych zatargów władze kraju organizują raz w roku, w sierpniu jedno z najbardziej kolorowych widowisk na ziemi. Wówczas mieszkańcy wiosek odziani
w kolorowe pióra rajskich ptaków, tańczą, demonstrują
scenki rodzajowe zakończone bitwą, wystrzałem strzał i rzutem włóczni.
Festiwal wieńczy wspólne jedzenie pieczonej świni.
Festiwal wieńczy wspólne jedzenie pieczonej świni.








